No to stało się, jest i On - lewa dolna jedynka u Olesia. Moje dzieci staja się dorosłe :) Czekamy na kolejną jedynke i oczywiście na Kubusiowe zębolki. Swoją drogą wychodzi, że intuicję mam żadną, bo obstawiałam, że Kubuś będzie pierwszy :) ale ale tutaj możecie nam -podwójnym rodzicom zazdrościć - my takie rzeczy ZAWSZE przeżywamy podwójnie, może jutro, może za parę dni, albo nawet dłużej będziemy się cieszyć drugi raz z sukcesu niemowlaka :) Raz z jednego- raz z drugiego :) Myślałam, że po raz pierwszy zobaczę- a nie poczuję. Od jakiegoś czasu co rano sprawdzałam czy są i od trzech dni dałam sobie spokój, jakby to patrzenie spowalniało wzrost :D a tu... codzienny rytuał pośniadaniowy, smarujemy dziąsełka- najpierw młodszy Kubulek, później Olek i ojej! No za nic nie spodziewałam się, że to takie ostre:) Śpiewy, tańce z radości - najpierw z samym sprawcą radości, później z bratem. Telefon do Taty, a Tato od razu wiedział, że to Olek:) Pewnie przez ten płacz w nocy, bo jakoś tak w nocy przynosił i odnosił chłopców- dzięki!
No i ciekawe jak to będzie z karmieniem- może samo się rozstrzygnie kiedy pożegnamy się cycem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz