O matko bliźniaki!
Skąd ten tytuł ?
Będąc jeszcze w ciąży, gdzieś przypadkowo, czy nie, padało pytanie który miesiąc
-czwarty!
Zwykle w tym momencie na twarzy pytanego pojawiało się zdziwienie i konsternacja, zresztą cóż się dziwić miałam już wtedy brzuszek, który nie da się ukryć, był powodem do dumy ;). Na naszą odpowiedź:
-spokojnie to bliźniaki! Dlatego tak rosnę!
W tym momencie zawsze padało tytułowe- O matko bliźniaki!
No właśnie! Dziwne nie?! Bliźniąt teraz tyle, że nawet w małym miasteczku, w którym mieszkamy od tygodnia, spotkaliśmy się z podwójnymi rodzicami już kilka razy :) Reakcja ludzi jednak wciąż jest niezmienna, a my na spacerze czujemy się, jak GWIAZDY, bo każdy na nas patrzy:)
Jak wygląda moja przygoda z bliźniakami, będę powoli opisywać, chłopcy mają w tym momencie 5 i pół miesiąca i jednak nie takie bliźniaki straszne, jak je malują ;) Piszę tak dlatego, że często słyszę- "pewnie pani ciężko", "ale pani współczuję" (tego nienawidzę, bo mnie można tylko zazdrościć takiej ilości szczęścia) no i sama, będąc jeszcze w ciąży w głowie miałam wizję przemęczonej mnie z dwójką wrzeszczących niemowlaków, ale nie jest źle! Grunt to pozytywne nastawienie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz